Platforma Przetargowa

Poznaj naszą najnowszą wersję darmowej platformy przetargowej

Wyszukuj przetargi, organizuj zadania, zoptymalizuj swoją pracę, by mieć więcej czasu na przygotowywanie ofert i wygrywanie przetargów!


Lub   Dowiedz się więcej

Platforma przetargowa
Procurement Assistance

Narzędzia dla Twojego zespołu od pozyskiwania przetargów i zamówień

Procurement Assistance to usługa oraz platforma, która wspiera proces pozyskiwania informacji i dokumentacji przetargowych, zarządzania i organizacji pracy działań zespołu związanych z pozyskiwaniem zamówień z sektora publicznego.


Dowiedz się więcej

Procurement Assistance
Barometr Ryzyka Nadużyć

Monitoruj na bieżąco współczynniki przejrzystości, konkurencyjności i korupcjogenności polskich przetargów

Projekt realizowany przez Fundację im. Stefana Batorego w partnerstie z serwisem Zamówienia 2.0 oraz przy współpracy grupy eksperckiej składającej się z reprezentantów UZP, NIK, UOKiK, CBA, MG, MR.


Dowiedz się więcej

Barometr Ryzyka Nadużyć

Przetargi Grupowe

Kupuj w grupach zakupowych

Wsparcie dla sektora publicznego oraz prywatnego w organizacji grup zakupowych, formułowania wspólnego zamówienia, zarządzania procesem wytworzenia dokumentacji przetargowej oraz procesu wyłaniania zwycięzców w postępowaniach publicznych oraz przetargach prywatnych.


Dowiedz się więcej

Przetargi Grupowe
Profile zamawiających i wykonawców

Obszerne statystyki podmiotów

Wyszukiwarka podmiotów biorących udział w zamówieniach publicznych wzbogacona obszernymi opracowaniami statystycznymi skumulowanymi w raporty dotyczące zarówno zamawiających jak i wykonawców uczestniczących w postępowaniach publicznych.


Wyszukiwarka podmiotów

Profile zamawiających i wykonawców
Raporty zamówień publicznych

Darmowe raporty przetargowe z możliwością drążenia danych

Udostęniamy nieodpłatnie raporty i zestawienia danych w najdrobniejszych szczegółach dotyczących przetargów, zamawiających jak i wykonawców.


Raporty zamówień publicznych

Raporty zamówień publicznych

Instytut Staszica: Rząd nie popełnił błędu podczas zakupu kolekcji Czartoryskich. Krytyka zakupu szkodzi wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej

Data publikacji: 2018-05-16 07:30:53

Mówi: dr Dawid Piekarz - ekspert Instytutu Staszica

Krytykowanie zakupu przez rząd kolekcji dzieł sztuki od Fundacji XX (Książąt) Czartoryskich nie służy wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej – podkreślają eksperci Instytutu Staszica. Spór o zasadność tej transakcji rozgorzał na nowo, gdy okazało się, że pieniądze trafiły na konto nowo założonej fundacji w Liechtensteinie, a rodzinny konflikt w arystokratycznej rodzinie rozstrzygany będzie w sądzie. Zdaniem ekspertów Instytutu Staszica zakup był konieczny i został dokonany za bardzo dobrą cenę, a to, co z otrzymanymi z transakcji pieniędzmi robi sprzedający, jest wyłącznie jego sprawą.

Zdaniem Instytutu zakup kolekcji przez Polskę za tak naprawdę ułamek jej wartości był działaniem absolutnie celowym i nie należy doszukiwać się tutaj błędu ze strony rządu – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr Dawid Piekarz, ekspert Instytutu Staszica. – Po pierwsze, tylko zakup tej kolekcji na rzecz państwa dawał gwarancję, że nie zostanie ona sprzedana w całości lub w części czy wywieziona, bo jednak właściciel może ze swoją własnością robić to, co zechce.

W grudniu 2016 roku po kilku miesiącach negocjacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Fundacją XX Czartoryskich państwo polskie zakupiło od niej zbiór bezcennych dla kultury polskiej zabytków, w tym najcenniejszy znajdujący się w Polsce obraz „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci. Był też obraz Rembrandta, ryciny Dürera, rękopisy kronik Długosza i wiele innych cennych starodruków, rękopisów, dokumentów historycznych, a także broń, biżuteria, księgi i numizmaty. Polska zapłaciła za ten zbiór 100 mln euro. Nie brakowało wówczas krytyków, którzy utrzymywali, że niepotrzebnie wydano tę kwotę, bo zbiorów i tak nie można wywieźć ani zamknąć na stałe dla publiczności.

Kolejnym problemem jest to, że ta kolekcja była utrzymywana ze środków prywatnych, a te środki bardzo często okazywały się niewystarczające. Natomiast jeżeli państwo nie było tejże kolekcji właścicielem, po prostu nie mogło na utrzymanie tych skarbów polskiej kultury łożyć – argumentuje Dawid Piekarz. – Te wszystkie rzeczy muszą być należycie zabezpieczone, otoczone opieką konserwatorską, ochroną fizyczną, a tego nie dałoby się zrobić, gdyby państwo nie było właścicielem tej kolekcji.

Dodaje też, że polskie prawo zezwala przejąć na własność bezcenne dobra kultury w przypadku zagrożenia fizycznego, ale wtedy państwo musiałoby zrobić to za odszkodowaniem w wysokości wartości rynkowej, która jest kilkudziesięciokrotnie wyższa od kwoty zapłaconej w grudniu 2016 roku.

Z drugiej strony propozycje, by znacjonalizować kolekcję, byłyby sprzeczne z prawem własności i pozwoliły na kwestionowanie roszczeń Polski do odzyskania dzieł wywiezionych poza jej granice. 

– Pojawiające się głosy o tym, że Polska tak naprawdę nie musiała tej kolekcji kupować, bo mogła ją w taki czy inny sposób właścicielom odebrać, zdecydowanie nie służą interesowi Polski, zwłaszcza w sytuacji, kiedy Polska jest z jednej strony krytykowana za niezałatwienie sprawy reprywatyzacji, a z drugiej strony w bardzo wielu wpływowych kręgach, np. amerykańskich, uważa się, że jednym z elementów kluczowych dla państwa prawa i demokracji jest absolutne poszanowanie własności prywatnej – podkreśla Dawid Piekarz. – Polska nie może się jawić w środowisku międzynarodowym jako kraj, który tej własności nie szanuje i nacjonalizuje czy odbiera właścicielom ich własność. 

W ocenie Instytutu Staszica nieuzasadnione są także zarzuty przelania większości pozyskanej z zakupu kwoty na konto nowo powstałej w Liechtensteinie fundacji Le Jour Viendra.

Kompletnie nieuzasadniony jest argument, że te pieniądze z Polski zostały wywiezione, bo identycznie można krytykować np. zakup F-16 czy dreamlinerów. Tam też właściciel sprzedał polskiemu państwu określone dobra, za które wziął ustaloną cenę i mógł z tymi pieniędzmi zrobić to, co chce, ponieważ była to normalna, rynkowa transakcja – podkreśla ekspert Instytutu Staszica. – Dlatego uważamy, że sam został załatwiony w sposób cywilizowany, z poszanowaniem interesów właścicieli i poszanowaniem prawa, w tym prawa międzynarodowego.



Źródło: NEWSERIA
Platforma Przetargowa

Aktualne przetargi: 60

Wszystkie przetargi: 1 509 571
Wyniki i zmiany: 3 419 282
Wszystkie informacje: 4 928 853

Platformy zakupowe
Monitorowane platformy: 108
Monitorowane spółki: 399
Dzisiejsze zamówienia: 0
Aktualne zamówienia: 7

Zamówienia poza PZP
Dzisiejsze ogłoszenia: 0
Aktualne ogłoszenia: 60


Najwięksi Zamawiający

Nazwa Zamawiającego Kwota
21 949 500 zł
21 084 932 zł
16 317 661 zł
13 094 257 zł
9 577 805 zł

Najwięksi Wykonawcy

Nazwa Wykonawcy Kwota
113 104 639 zł
21 949 500 zł
21 084 932 zł
15 646 371 zł
9 470 000 zł
Świadomy zamawiający - Prawo konkurencji w przetargach publicznych

2014-2019 © Zamówienia 2.0